A Pan Bóg rodzi się w nas każdego dnia!

*CAŁA ZIEMIA PROSI CIEBIE JEZU
ABYŚ LUDZIOM SERCA DZIECI DAŁ”…

„PÓJDŹMY WSZYSCY DO STAJENKI”

Dzień 10 stycznia 2009 r. był w Sobieszewie dniem szczególnym. Wraz z pojawieniem się pierwszej gwiazdki – do naszego Ośrodka Rehabilitacyjno – Wypoczynkowego w Sobieszowie z różnych stron przybywali kolędnicy.  To – przyjaciele, goście, zaprzyjaźnione rodziny, którzy na zaproszenie ZESPOŁU WCZESNEJ INTERWENCJI postanowili jeszcze raz wyruszyć do Betlejem. I w tych „małych Laskach”- w Sobieszewie /jak mówi s. Ida Burzyk – kierownik Działu Wczesnej Interwencji / –  przemienionych tego dnia w Betlejem, wszyscy mogliśmy się spotkać przy żłóbku  Nowonarodzonego Pana Jezusa.  A więc…”poszliśmy wszyscy do stajenki, do Jezusa i Panienki” i …wspaniałego Opiekuna św. Józefa.

O piękno przeżycia tej wspólnej DROGI do ŻŁÓBKA PANA JEZUSA zadbały nasze kochane dzieci – uczestnicy Sobotnich Spotkań Integracyjnych Wczesnej Interwencji w Sobieszewie. To grupa starszych dzieci, która podczas kilku ostatnich spotkań przygotowała Jasełka.   Droga powstawania JASEŁEK była bogata w przeżycia i doświadczenia, a w to sobotnie popołudnie wszyscy mogliśmy się cieszyć z wyników naszej pracy, której owoce będą jeszcze widoczne w późniejszym czasie.  Praca z naszymi dziećmi niewidomymi i słabo widzącymi i późniejsze uczestniczenie w przedstawieniu z ich udziałem – jest ogromnym darem. Siła przekazu treści – właśnie w interpretacji naszych dzieci jest nadzwyczajna. Trud pokonywania różnych barier wynikających z niepełnosprawności, jest dopełnieniem prawdy tego przekazu. Nasi goście  – kolędnicy – zaproszeni do wspólnego kolędowania i podjęcia przeżycia tego spotkania, odczuli tan niewątpliwy dar – jakim jest uczestniczenie w tym wędrowaniu do Betlejem, gdzie przewodnikami były nasze dzieci, z odwagą i sukcesem pokonujące bariery przestrzeni i inne trudne zadanie sceniczne.  Wśród gości, których powitała s. Ida na początku SPOTKANIA, byli między innymi p. Prezydentowa Danuta Wałęsowa z rodziną, p .Wiceprezydent Gdyni Ewa Łowkiel, p. Zbigniew Felendzer- reprezentujący Lions Club, p. Joanna Śliwicka, p. Katarzyna Wojciechowska,, Ksiądz Kapelan i Siostry z Ośrodka  Sobieszewo.  Cieszyliśmy się obecnością p. dyr. Piotra Grocholskiego oraz licznie przybyłymi przyjaciółmi, a przede wszystkim rodzicami i dziećmi z naszej Wczesnej Interwencji  /z naszym Kochanym Maciusiem na czele!/ Mamy zadbały o poczęstunek w „teatralnym bufecie”.
*”CAŁA ZIEMIA PROSI CIĘ MALEŃKI, ABYŚ SERCEM  ŚWIATA ZOSTAŁ SAM”

Na temacie kolędy „Jezus Malusieńki” /skrzypce/ wyszła para: św. Józef  z Najświętszą Maryją Panną. Marię grała nasza Kochana Zuzieńka /która na przedstawieniu odważyła się zaśpiewać Jezusowi kołysankę : „Lulajże Jezuniu”!/ a czcigodnym  św. Józefem był jej Tatuś. Celowym zamierzeniem w trakcie tworzenia przedstawienia było wykorzystanie jak najwięcej przestrzeni i kierunków gry scenicznej. Wykorzystywana była zarówno scena przed stajenką, jak i środek przejścia między rzędami krzeseł publiczności. Kiedy Maria i Józef dotarli do stajenki – ze śpiewem i graniem /dzieci grały na różnych instrumentach/ wyszli nasi mali kolędnicy i stojąc w środkowym przejściu wyśpiewali powitanie i życzenia noworoczne. A jak pięknie wyglądali nasi mali artyści! To ogromna zasługa rodziców, którzy okazali się prawdziwymi twórcami wspaniałych strojów naszych małych aktorów! A byli tam: i prorocy i pasterze i aniołki (diabełków w Sobieszewie… nie ma!) i śnieżynki. Później, już w trakcie przedstawienia pojawili się Trzej Wspaniali Królowie /Piotruś, Dawid i Bożydar/. Najpiękniejszym /choć Aniołowie piękni chyba wszyscy?!/ aniołkiem była nasza muzykalna 3,5 letnia Adusia /wraz z Mamusią/. Z dużym bębnem i 2 /koniecznie dwiema!/pałeczkami, w  przepięknym stroju anielskim /choć go na” co dzień” nie potrzebuje, bo sama wygląda jak aniołek/ dzielnie wędrowała do Betlejem, wygrywając główny rytm, a później grając, tańcząc i śpiewając przy żłóbku adorowała Pana Jezusa.  Aktywnym kolędnikiem – artystą – był Bożydar, który bez trudu stworzył 3 postacie; był dostojnym prorokiem, jak i głównym pasterzem budzącym /zaspanych nieco…/ braci pasterzy, by później stać się poważnym królem, prowadzącym tym razem – królewskich kolędników. Dwie śnieżynki / to…też rodzina aniołków!/ – Bożysia i Basieńka – były lekkie, powiewne, tańczące. Pocieszały Świętą Rodzinę –że mimo mrozu Dzieciątko nie zmarznie, bo one-śnieżynki, pokryją żłóbek puchową  , ciepłą pierzynką. W podskokach i pląsach obsypały publiczność i na końcu – małego Pana Jezusa w żłóbku – swoimi „śnieżynkami”.  Archanioł Patryk –jak na Archanioła przystało, /choć…skrzydełka miał małe/ ale AUREOLĘ, powagę i możliwości duże. Grał /keyboard, bęben/ obwieszczał, pięknie zaśpiewał „A cóż z ta Dzieciną będziem czynili”, był /jest!/ prawdziwą naszą Perłą. Dawid /również grający 3 role: proroka, pasterza i króla/ był „światełkiem” na naszych próbach, zawsze gotowy do pracy, radosny, spontaniczny, cały zespół zarażał swoim entuzjazmem. Zagrał też pięknie na keyboardzie podczas przedstawienia kolędę „Gdy śliczna Panna Syna kołysała”. Małemu Panu Jezusowi, wrażliwy pasterz Piotruś złożył niezwykły dar „melodię swojego serca” i przepięknie zagrał na akordeonie. W przedstawieniu Piotruś był też tajemniczym prorokiem i królem. Aniołek Maja i Aniołek Zosia – dzielnie asystowały przy żłóbku Pana Jezusa. Pastuszek  Kubuś  – przyniósł w darze…owieczkę. Wesoły i prawdziwy pastuszek był z niego. Uradował Pana Jezusa swoją obecnością. Wszystkie dzieci – nasi mali artyści – byli wspaniali. Również ich rodzice, którzy pomagali w zorganizowaniu tego przedstawienia. Jasełka są wspaniałym  warsztatem terapeutycznym, o czym przekonałam się pracując z dziećmi niewidomymi i niepełnosprawnymi. Sztuka muzyczna silnie pobudza wyobraźnię niepełnosprawnych wzrokowo dzieci, w znacznym stopniu kompensując zupełny brak lub ograniczoną ich wyobraźnię wzrokową. Brak wzroku wywiera istotny wpływ na cały rozwój człowieka zarówno psychiczny, fizyczny, jak i społeczny. W sferze psychicznej skutki te dotyczą procesów poznawczych, bo te dokonują się dzięki percepcji wzrokowe. Podczas zajęć opartych na materiale kolęd, jasełek, następują widoczne zmiany w zachowaniach dzieci niewidomych. Dzieci nieśmiałe, z lękiem pokonywania samodzielnie przestrzeni na próbach-prowadzonych w formie zabawy(jednak konsekwentnie realizującej konkretne zamierzenia sceniczne)pokonują swoje bariery. Niewątpliwie klimat kolęd i to, co one z sobą wnoszą (poczucie bezpieczeństwa, miłe skojarzenia, ładna i przystępna melodyka, znane teksty itd.) mają ogromny wpływ na te ogromne zmiany i chęć współpracy dzieci. Dzieci nieśpiewające zaczynają nagle śpiewać ulubione kolędy (tutaj mamy dodatkowo terapię śpiewem i to co ona z sobą niesie). Odgrywanie roli jasełkowej w naturalny sposób normalizuje komunikację z innymi dziećmi, nauczycielem, terapeutą. Mijają napięcia psychoruchowe. Możliwość bycia w stroju scenicznym, kontakt ze sceną, twórcza atmosfera, ogromnie wpływają na samopoczucie i ogólny rozwój osobowościowy. Wszystko to zwiększa poczucie własnej wartości oraz satysfakcję dziecka z twórczości, odkrycia swojego talentu i nowych możliwości. Bardzo ważnym w tym procesie są zwycięstwa w pokonywaniu słabości oraz ograniczeń wypływających z niepełnosprawności(często jest to niepełnosprawność sprzężona, oprócz braku wzroku, upośledzenie lub niesprawność ruchowa).  Patrząc na ogromne postępy naszych niewidomych dzieci podczas okresu prób wydaje się, że ta forma ćwiczeń w połączeniu z muzycznym oddziaływaniem kolęd jest idealnym warsztatem terapeutycznym. Wpływa na reakcje fizjologiczne i psychomotoryczne, rozwój osobowościowy i uczucia dziecka niewidomego. Po okresie pracy jasełkowej widoczne są jej owoce. Czas ten procentuje bowiem na innych obszarach funkcjonowania dziecka, również w  zakresie ruchu, orientacji przestrzennej, otwarcia się na inne możliwości, przyjmowanie nowych bodźców. Zmniejsza się lęk przed samodzielnym poruszaniem się w nieznanym terenie, podejmowaniem wysiłku fizycznego, urazami ciała oraz wykonywania czynności nowych i nieznanych, pokonywanie wstydu i tremy. W okresie  kilkunastoletniej pracy z dziećmi niewidomymi w Laskach, co roku organizowałam przedstawienia tego typu, za każdym razem z radością(a czasem zdziwieniem) obserwując wspaniałe owoce tego rodzaju terapii. Na naszej scenie pojawiły się też Dwa Duże Anioły. Prawdziwe Anioły, za których udział jestem ogromnie wdzięczna. To nasze Panie Terapeutki: Pani Sylwia Marczuk oraz Pani Agnieszka Knap, które czynnie brały udział w przedstawieniu. Pani Kasia Litwińska świetnie zorganizowała przebieranie małych  aktorów wcielających się w kolejne postacie. Oprócz prób z dziećmi/odbyły się 4 spotkania +próba generalna/, odbyły się liczne próby organizacyjne w gronie tych dorosłych Aniołów i dzięki temu mogły powstać nasze jasełka oraz scenografia przedstawienia. Czas przygotowań był czasem trudnym – również ze względu na liczne choroby – nasze-terapeutów i dzieci. Udało się jednak pokonać trudności, które z radością złożyliśmy w darze przy żłóbku Pana Jezusa, który tak cierpliwie i nieustannie rodzi się… Stało się to też w Sobieszewie – Małych Laskach – we Wczesnej Interwencji – nowej placówce Lasek – niosącej tyle dobra, radości, nadziei…  Pięknym/zaskakującym/ zakończeniem przedstawienia  – była kolęda „Cicha noc”, którą na puzonie wykonał gościnnie brat Bożysi – Mieszko. Po tym wspólnym, jasełkowym wędrowaniu nastąpiły podziękowania. Najpierw – brawami /kilka razy zespól wychodził do ukłonów/. Później – już słownie przez s. Idę. Następnie dzieci wręczały choinki ceramiczne.  Pan dyr. Piotr Grocholski pogratulował wykonawcom oraz podziękował gościom – wszystkim kolędnikom za przybycie. Pani Iwona Flisikowska /znana  z wcześniejszej współpracy ze Szkołą Muzyczną w Laskach/, zaprosiła wszystkich na charytatywny koncert na rzecz Wczesnej Interwencji w Sobieszewie. Koncert pod patronatem honorowym Pani Prezydentowe Danuty Wałęsowej, odbył się 23.01.2009r. w Gdańsku, a wykonawcami tego/również kolędowego/spotkania  w Kościele Franciszkanów – był Zespół Rodziny Pośpieszalskich. Takie  Koncerty/różnorodne w formie/ będą odbywały się regularnie. Następny Koncert odbędzie się w końcu marca w Gdańsku z udziałem niewidomych artystów miedzy innymi Ewy Lewandowskiej/śpiewaczki znanej z programu TV „Mam talent”./Koncerty  te mają być nie tylko przeżyciem i formą „zatrzymania” – choć to jest główne ich przesłanie. Maja też na celu skierowanie uwagi ludzi na potrzeby dzieci niepełnosprawnych – na potrzeby Wczesnej Interwencji w Sobieszewie.  Koniecznością jest wybudowanie nowego budynku Wczesnej Interwencji w Sobieszewie z częścią hotelową dla rodzin z dzieci niepełnosprawnych przyjeżdżających na terapie, odpowiednich gabinetów terapeutycznych, z warunkami i zapleczem odpowiadającymi potrzebom prowadzenia tego typu rehabilitacji naszych małych podopiecznych i ich rodzin. To ogromna potrzeba. Obecnie jesteśmy jedynym tego typu Ośrodkiem w całym regionie pomorskim. Wciąż poszukujemy przyjaciół, ludzi dobrej woli, którzy wspomogą nas w budowaniu i dalszym tworzeniu tego dzieła.

 *ROZCHMURZ MYŚLI WSZYSTKICH LUDZI PANIE I KRYSZTAŁU WIARY DAJ NAM BLASK PRZEMIEŃ NASZE SŁABE SERCA A NAM SWOJE BOSKIE SERCE DAJ

Kolędą „Bóg się rodzi” /do grona kolędników w szopce zaproszono również Panią Prezydent Wałęsową/ zakończyliśmy przedstawienie jasełkowe. Bo spotkanie trwało dalej.  Każdy z nas odczuł, że tego dnia stał się bogatszym. Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do powstania jasełek i pomogli w  ich realizacji. Bohaterami tego spotkania w Sobieszewie- były nasze Kochane Dzieci. Ale –Najważniejszym-był sam Pan Jezus. Niech króluje w naszych sercach na zawsze rodząc w nich WIARĘ, NADZIEJĘ, MIŁOŚĆ… Wciąż na nowo .…mimo wszystko właśnie dlatego…

Jasełka: „Pójdźmy wszyscy do stajenki”10.02.2009r. Dział Wczesnej Interwencji w Sobieszewie  opr. sceniczne, muzyczne, wykonanie wokalne, instrumentalne i przygotowanie : Elżbieta Górna

*Fragment tekstu pieśni M. Matuszewskiego wykonanej podczas przedstawienia